Co dolega polskiej szkole?

Wypalenie, stres, regeneracja, która nigdy nie nadchodzi, autopilot…Być może są to hasła z którymi się utożsamiasz kiedy myślisz o tym temacie...

Zdecydowana większość z nas ma w swoim życiu jakiś rodzaj doświadczenia ze szkołą. Duża część po prostu z perspektywy ucznia, część  jako jej pracownik, a jeśli jesteś rodzicem – też prawdopodobnie jesteś dalej w nią zaangażowany/a. W tym tekście pochylimy się nad kilkoma ważnymi problemami szkoły publicznej w myśl zasady „Nie musisz być piekarzem, aby stwierdzić czy chleb jest dobry”, ponieważ są to kwestie widoczne nie tylko dla ekspertów, ale praktycznie każdej osoby, która zastanawiała się jakie są słabe strony tej instytucji i czy możliwa jest ich poprawa. Zastanowimy się też co możemy z tym wszystkim zrobić i o czym powinniśmy pamiętać.

Trenerzy fundacji “Wiedzieć Jak” często odwiedzają placówki oświaty i są zgodni co do uniwersalnej natury tych braków. Nie jest ważne czy mówimy o liceum na pomorzu, czy szkole podstawowej w małopolsce – Wszędzie możemy napotkać przykłady systemu, który wiąże ręce i zmusza nas do kompromisów. A przecież cały czas rozchodzi się o dobro dzieci. Oto 3 z wielu problemów, na które zwracają uwagę szkolący się nauczyciele

  1. Presja kalendarza i przepracowanie.

Praca nauczyciela nie kończy się po kilku godzinach w szkole. Spoczywa na nim obowiązek uczestnictwa w zebraniach, radach i przygotowywanie materiału dydaktycznego. Każda chęć poszerzenia wiedzy i umiejętności np na szkoleniu wiąże się z dokładaniem czasu pracy do dnia roboczego. Dość łatwo możemy sobie wyobrazić zmęczonego nastolatka po całym dniu w szkole, który rzuca plecak i idzie spać, bo jego głowa nie ma już mocy przerobowej i musi odpocząć. Podobnie dzieje się z nauczycielami – Chęć doskonalenia własnych umiejętności to wymagająca praca intelektualna która odbywa się po już i tak długim dniu…pracy intelektualnej.

Co możemy zrobić?

Jako szkoła: Zachęcić do uczestnictwa w szkoleniach przez dodatkowe uatrakcyjnienia, takie jak zmiana otoczenia, catering, wcześniejsze godziny zajęć i inicjatywa w dni wolne.

Jako rodzic: Edukacja we własnym zakresie, zwiększanie kompetencji rodzicielskich by wychowanie było jakościowe  już w domu. Jeśli system zawodzi, to przynajmniej my jako rodzice zrobiliśmy co w naszej mocy

  1. Brak narzędzi do pracy z dziećmi ze specyficznymi trudnościami

Szkoła jest dla każdego – w związku z tym klasy są dość inkluzywne i (przynajmniej z założenia) nie dyskryminują uczniów ze względów na trudności edukacyjne, lub zaburzenia rozwoju. Co jednak z tego, jeśli nauczyciele pracując z dziećmi np ze spektrum autyzmu, lub adhd posiadają jedynie generalne pojęcie na temat charakterystyki zaburzenia i opinię psychologiczną przy nazwisku w e-dzienniku? Praca w licznej klasie, w której występuje kilka takich przypadków odbywa się na zasadzie prób i błędów, testowania, przerywania lekcji by chwilowo “ugasić pożar” związany z dziecięcym zachowaniem. Nauczyciele często informują nas, że nie przygotowuje się ich z zakresu praktycznych, nowoczesnych metod pracy z takimi dziećmi co skutkuje poczuciem bezradności i odbija się negatywnie na funkcjonowaniu całej klasy

Co możemy zrobić?

Jako szkoła: Organizować warsztaty i szkolenia skoncentrowane na specyficzne trudności z udziałem specjalistów zajmującymi się dziećmi z trudnościami i neuroróżnorodnymi. Pomóc zrozumieć kadrze przyczyny i praktyczne sposoby z dziećmi, nauczyć się że integracja w klasie jest możliwa, a adaptacja do kilku prostych kroków może znacznie ułatwić nam i dzieciom życie.

Jako rodzic: Poznać innych rodziców z dziećmi ze specyficznymi trudnościami, wymienić doświadczenie i poczuć, że nie jesteśmy odosobnieni. Rozpatrywać wychowanie jako wyzwanie polegające na odnalezieniu właściwej strategii, a nie problem do zwalczenia. Edukować się poznając nowoczesne metody pracy i uzyskać poradnictwo w sprawach diagnozy i pracy terapeutycznej.

  1. Ograniczenia czasowe i liczebność klasy

Próba większego zaangażowania się w psychologię klasy podczas gdy mamy pod sobą 25-30 osobową grupę i 45 minut lekcji wychowawczej jest jak suszenie basenu za pomocą kubka. Każda osoba posiada większą lub mniejszą potrzebę uwagi, trudności, kompetencje społeczne, stosunek do reszty klasy. W gruncie rzeczy machina edukacyjna nie przewiduje wiele przystanków na zadbanie o psychologiczny dobrostan uczniów i podtrzymanie przyjacielskich stosunków w klasie. Nawet najlepszy pedagog nie przeskoczy tego jak mało czasu ma do dyspozycji w pracy z młodymi ludźmi.

Co możemy zrobić?

Jako szkoła: Wspierać inicjatywy, które zmierzają do wprowadzenia przedmiotów psychologicznych do planu zajęć, korzystać z wycieczek szkolnych jako okazji do rozbudowania więzi z klasą, udział jako wychowawca, w prowadzonych przez specjalistę warsztatach dla klasy – dajemy w ten sposób sygnał naszego zaangażowania i możemy użyć naszej znajomości specyfiki klasy do polepszenia komunikacji na zajęciach

Jako rodzic: Mamy do dyspozycji znacznie więcej czasu i uwagi do poświęcenia naszemu dziecku, dlatego zwyczajnie pamiętajmy o tym, że to w naszych rękach leży zaspokojenie jego potrzeb takich jak szacunek, uznanie i umożliwienie mu samorealizacji. Każdy rodzic robi to na miarę własnych możliwości i nie zawsze jest to zadanie, które należy do najłatwiejszych. Pamiętajmy, że proszenie o pomoc i korzystanie z usług specjalistów nie jest jakkolwiek uwłaczające dla naszych rodzicielskich kompetencji. Wręcz przeciwnie! To objaw dojrzałości i troski oraz otwartość na doświadczenie. 

 

W Fundacji Wiedzieć Jak rozpoznajemy, że dobre chęci to jedno, ale do wdrożenia systemowo skutecznych rozwiązań jeszcze daleka droga. Póki tak jest – oferujemy swoje wsparcie. Organizujemy warsztaty ze skutecznego rodzicielstwa, szkolimy nauczycieli na temat nowoczesnych wyzwań, prowadzimy konsultacje psychologiczne i treningi umiejętności społecznych dla dzieci, oraz wiele więcej. Jeżeli czujesz, że Ty, Twoje dziecko, lub Twoja szkoła mogą na tym skorzystać – serdecznie zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą i skontaktowania się z nami!

 

autor: Zachary Grochala

Przejdź do treści